<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog Mida</title>
	<atom:link href="http://blogmida.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blogmida.pl</link>
	<description>O wszystkim po trochu...</description>
	<lastBuildDate>Wed, 10 Mar 2010 11:01:25 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Aborcyjna poprawność</title>
		<link>http://blogmida.pl/2010/03/10/aborcyjna-poprawnosc/</link>
		<comments>http://blogmida.pl/2010/03/10/aborcyjna-poprawnosc/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 11:01:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Midvith</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured Articles]]></category>
		<category><![CDATA[Nieznane]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogmida.pl/?p=3624</guid>
		<description><![CDATA[Dyskusje o słuszności lub niesłuszności aborcji istnieć będą tak długo, jak istnieje w miarę cywilizowany świat&#8230; Cywilizowany, w rozumieniu &#8211; taki, jaki widzimy go dzisiaj. Walki zwolenników, przeciwników będą istnieć zawsze, istniały i istnieją, bowiem cechą ludzką jest niezgoda i odmienność poglądów. Nie staję po żadnej ze stron &#8211; aborcja jest dla mnie jednocześnie niewybaczalnym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dyskusje o słuszności lub niesłuszności aborcji istnieć będą tak długo, jak istnieje w miarę cywilizowany świat&#8230; Cywilizowany, w rozumieniu &#8211; taki, jaki widzimy go dzisiaj. Walki zwolenników, przeciwników będą istnieć zawsze, istniały i istnieją, bowiem cechą ludzką jest niezgoda i odmienność poglądów. Nie staję po żadnej ze stron &#8211; aborcja jest dla mnie jednocześnie niewybaczalnym i niemożliwym do usprawiedliwienia morderstwem, ale jednak w moim odczuciu niekiedy nieuniknionym. Rozważać, kiedy aborcja jest niezbędna lub słuszna oraz kiedy nie powinna być praktykowana &#8211; można całe lata, bez osiągnięcia konkretnego punktu. Zawsze znajdą się <a href="http://blogmida.pl/2009/02/10/slow-kilka-o-obroncach-zycia/">fanatycy, którzy kosztem własnego życia i zdrowia będą bronić życia</a> poczętego w wyniku zbiorowego gwałtu, również znajdą się fanatycy, którzy będą uważać, że aborcja powinna być prawem człowieka&#8230; Zawsze i wszędzie, tacy ludzie się znajdą.</p>
<p>Stojąc z boku i nie przejmując się szczerze problemem, patrząc neutralnie zarówno na zwolenników, jak i na przeciwników dostrzegam jedną niepokojącą rzecz. Mówi się, że w Polsce panuje demokracja, wolność wyrażania poglądów, myśli i swojego zdania na przeróżne tematy. Odnoszę wrażenie, że jeżeli ktoś zgadza się z tym, by matki miały prawo do legalnej aborcji, przykładowo w wyniku gwałtu lub gdy ciąża może pozbawić je życia lub zdrowia &#8211; to takie osoby są od razu skazywane na potępienie.<br />
Również odnoszę wrażenie, że agresywne kampanie przeciw aborcji mogą być legalne, jednakże mniej agresywne kampanie promujące wybór u matek są od razu obrzucane gównem i określane jako nielegalne, nieetyczne, zaś ich prezentacja ląduje w prokuraturze. Wszystko za sprawą poniższego plakatu:</p>
<blockquote><p><center><a href="http://blogmida.pl/spol/plakat_aborcja.jpg" rel="lightbox[3624]"><img src="http://blogmida.pl/spol/plakat_aborcjas.jpg"></a><br />
Kliknij by powiększyć</center></p></blockquote>
<blockquote><p>Członkowie Katolickiego Klubu im. Świętego Wojciecha zawiadomili prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez organizację, która przygotowała kontrowersyjne plakaty aborcyjne oraz przez MPK &#8211; bo zawisły one na łódzkich przystankach. Antyaborcyjne plakaty z Hitlerem pojawiają się na wielkich billboardach, prawdopodobnie będą we wszystkich większych polskich miastach. A plakaty pro-choice są w małym formacie nielegalnie wywieszane na łódzkich przystankach.</p></blockquote>
<p>W Polsce obiły się pewne akcje &#8220;antyaborcyjne&#8221;, które przedstawiały przykładowo martwe płody, czy pocięte i porozrywane zarodki leżące w szklanych pojemnikach. Obrazy te ukazywały również wielkość postrzępionych płodów w stosunku do ręki lekarza, pełne krwi i rozerwanych malutkich fragmentów rozwijających się dzieci. Z jednej strony akcja dobitna, z drugiej&#8230; takie rzeczy oglądają dzieci. Ciekawe, że obrazy makabryczne, pełne krwi, rozerwanych ludzkich kończyn czy rozerwanych małych główek mogą sobie legalnie wisieć na bannerach wielkości całych kamienic&#8230;<br />
Ale&#8230;<br />
Ale&#8230;<br />
Ale&#8230;</p>
<p>Jeżeli chciałbym sobie zrobić akcję przykładowo antywojenną, powywieszałbym ogromne obrazy prezentujące przykładowo zdeformowane ciała dzieci, po użyciu chemikaliów czy bomb fosforowych&#8230; Z pewnością zaraz zleciałby się prokurator, policja, banda moherów i Bóg wie kto jeszcze, zarzucając mi, że prezentuję makabryczne i przerażające treści, które mogą negatywnie wpłynąć na oglądające je dzieci.<br />
Tymczasem agresywne kampanie przeciw aborcji, spokojnie mogą używać sobie postaci Hitlera w odniesieniu do aborcji, nie zdziwię się, jeżeli niedługo postać Fritzla pojawi się w kampaniach mniej więcej z takim tekstem:</p>
<blockquote><p><center><a href="http://blogmida.pl/spol/aborcja2.jpg" rel="lightbox[3624]"><img src="http://blogmida.pl/spol/aborcja3.jpg"></a><br />
Kliknij by powiększyć</center></p></blockquote>
<p>Idiotyzm na każdym kroku doczytuję się w antyaborcyjnych hasłach &#8211; odrobinę umiaru w kampaniach, bowiem wiele ludzi zaczyna powoli postrzegać kampanie przeciw aborcji, jako kampanie prowadzone przez fanatycznych ludzi, którzy posuną się do najgorszych metod w promowaniu swojej idei. Używanie postaci zbrodniarza wojennego, odpowiedzialnego za śmierć dziesiątek milionów ludzi nie może być podstawą do kampanii antyaborcyjnej, jednocześnie można użyć postaci np. Kim Dzong Ila (zbrodniarza i przywódcy Korei Północnej) do promocji amerykańskich filmów, które tak bardzo lubi. Niedługo zawisną plakaty ukazujące lekarza z napisem &#8220;Lekarz dokonujący aborcji = odpowiedzialny za zbrodnie na ludzkości&#8221;. Bez przesady.</p>
<p>Jak wspominałem, nie staję po niczyjej stronie&#8230; jednakże widząc zajadłość i wręcz &#8220;wilcze zęby&#8221; jakie pokazują fanatyczni obrońcy życia, mam wrażenie, że człowiek z obiektu kultu stał się przedmiotem. Życie ludzkie nie jest już głównym celem przeciwników aborcji, ich celem stał się przedmiot &#8211; matka, której przykłada się pistolet do skroni każąc jej rodzić dziecko, które może ją zabić lub jest wynikiem brutalnego gwałtu. Skończyła się walka o poczęte życie i przekonywanie, że można bez problemu wychować czy urodzić dziecko z gwałtu&#8230; a zaczęła się brutalna walka o przedmiot, który nie ma własnych uczuć i jest jedynie polem w rubryce &#8220;udało się namówić / zabić&#8221;.</p>
<p>Życie ludzkie to nie przedmiot, który trzeba bronić za wszelką cenę wszelkimi, nawet najbardziej agresywnymi kampaniami. To delikatny twór, do którego trzeba podchodzić indywidualnie w zależności od sytuacji &#8211; bo co lepsze &#8211; bronić życia matki i dziecka, gdy oboje mogą umrzeć, czy lepiej wybrać mniejsze zło? Skoro obrońcy życia i przeciwnicy aborcji tak zajadle bronią swoich racji i wszędzie na każdym kroku węszą aborcyjne podziemie, to może niech lepiej udadzą się do Afryki&#8230; tam się gwałcą na potęgę, prezydent RPA (niby najbogatszego kraju Afryki) wierzy, że prysznic jest lekarstwem na AIDS&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogmida.pl/2010/03/10/aborcyjna-poprawnosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niemiecka dyskryminacja na&#8230; drogach</title>
		<link>http://blogmida.pl/2010/03/08/niemiecka-dyskryminacja-na-drogach/</link>
		<comments>http://blogmida.pl/2010/03/08/niemiecka-dyskryminacja-na-drogach/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Mar 2010 18:23:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Midvith</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured Articles]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogmida.pl/?p=3622</guid>
		<description><![CDATA[Strefa Schengen, super sprawa&#8230; Możesz wyjechać sobie do Niemiec, przykładowo na samolot do Berlina, czy na wycieczkę do Kolonii, bez konieczności stania w kolejkach na granicy i posiadania tony papierków. Bierzesz synka, córkę, żonę do samochodu, z uśmiechem na twarzy w słoneczny dzień, pakujesz się, zadowoleni wjeżdżacie bez kontroli do Niemiec, Twój samochód aż &#8220;pręży [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Strefa Schengen, super sprawa&#8230; Możesz wyjechać sobie do Niemiec, przykładowo na samolot do Berlina, czy na wycieczkę do Kolonii, bez konieczności stania w kolejkach na granicy i posiadania tony papierków. Bierzesz synka, córkę, żonę do samochodu, z uśmiechem na twarzy w słoneczny dzień, pakujesz się, zadowoleni wjeżdżacie bez kontroli do Niemiec, Twój samochód aż &#8220;pręży tłoki&#8221; widząc równe autostrady bez ograniczeń prędkości&#8230; Mmmmm&#8230; cudnie, prawda?</p>
<blockquote><p>Jeżeli myślisz, że ten skromny artykuł będzie o zajeżdżających drogę Niemcach, czy braku kultury u niemieckich kierowców &#8211; mylisz się&#8230; Ten post będzie miał na celu pokazanie Tobie, drogi czytelniku, do jakich absurdów dochodzi na zachodniej granicy Niemiec. Oczywiście opisana poniżej historia jest fikcyjna, jednak dobitnie pokazuje z jaką chamską dyskryminacją i wręcz lekkim &#8220;nacjonalizmem&#8221; mamy do czynienia wjeżdżając do Bawarii czy Pomorza Przedniego. Co ciekawe, sprawa nie dotyczy tylko Polaków&#8230;</p></blockquote>
<p>Jeszcze między Szczecinem, a granicą widzisz parę samochodów o niemieckich rejestracjach, które nie mają zapalonych świateł. Bo sensu nie ma przestrzeganie przepisów w nie swoim kraju, prawda?<br />
Jedziesz sobie powiedzmy 100 na godzinę, z odległości widzisz stojący na przydrożnym parkingu niemiecki radiowóz i charakterystycznego lizaka skierowanego w Twoją stronę, przed Tobą, ani za Tobą nikt nie jedzie. Zwalniasz i stajesz kawałek za radiowozem, po chwili podchodzi do Twojego wozu funkcjonariusz i prosi o papiery. Niby nic dziwnego, zwykła kontrola, nie?<br />
Funkcjonariusz po niemiecku prosi Cię o pokazanie czy posiadasz w samochodzie apteczkę. Wysiadasz i pokazujesz, że masz obszerną apteczkę z wszystkimi możliwymi rzeczami, które potrzebne są w razie wypadku. Niemiec coś gmera po swojemu, jednak Ty nie uczyłeś się nigdy niemieckiego, w końcu funkcjonariusz odzywa się po angielsku pytając o&#8230; koc ratunkowy.</p>
<p>Robisz przysłowiowe 0_o słysząc takie pytanie. Po krótkiej sprzeczce niemiecki funkcjonariusz wypisuje Ci mandat na około:</p>
<blockquote><p>200 złotych (50 euro)</p></blockquote>
<p>Chwilę później funkcjonariusz zauważa, że w apteczce masz zwykłe domowe nożyczki, plastikowe. Bierze do ręki rozwijany centymetr&#8230; i wlepia Ci kolejne 10 euro mandatu, bo nożyczki w apteczce według niemieckiego prawa mają mieć dokładnie 14,5 cm.  Następnie z monetą w ręku sprawdza Ci zużycie opon. Słyszysz po angielsku, że w pobliskim sklepie można kupić pełen zestaw z apteczką. Delikatnie wkruwiony (WKRU&#8230;) wsiadasz do samochodu, jednak w lusterku widzisz zatrzymujący się za Tobą kolejny samochód. O polskiej rejestracji, a w oddali kolejny stojący za radiowozem. Kolejka się robi&#8230;<br />
Kilkanaście kilometrów dalej w niewielkiej mieścinie postanawiasz coś zjeść z rodzinką, wchodzicie do sklepu&#8230; a tam cały regał apteczek. Biznes, jest biznes, nie?</p>
<p>Dzwoni do Ciebie kumpel z Zgorzelca i mówi, że&#8230; stoi w kolejce na granicy. Mówi, że Niemcy w odblaskowych kamizelkach chodzą i wyrywkowo kontrolują polskie samochody. Żeby było śmieszniej, mówi Ci, że stoi tam już od rana&#8230; a w nocy Niemcy używali reflektorów do oświetlania kolejki samochodów. W trakcie krótkiej rozmowy przypomniał Ci, że niemiecki minister Wolfgang Schäuble w zeszłym roku musiał się z tego tłumaczyć i stwierdził, że to nic o czym można by &#8220;dyskutować&#8221;. Zaś na ten problem minister Schetyna &#8220;odwracał kota ogonem&#8221; mówiąc nie o zachodniej, a o wschodniej granicy i jej szczelności&#8230;<br />
Jedziesz dalej. Nie przejechałeś dziesięciu kilometrów, by znów nadziać się na patrol, który znów chciał Ci przeglądać samochód i apteczkę&#8230; Pokazałeś otrzymany pół godziny temu mandat i na szczęście obyło się bez problemów. Żeby było zabawniej &#8211; wracając też nadziałeś się na dwie kontrole.</p>
<p>Śmieszne? Moim zdaniem wręcz &#8220;typowe&#8221; dla Niemców &#8211; panuje u nich wciąż opinia, że Polak jeździ kartonem na kółkach posklejanym taśmą i na 100% ma zamiar coś ukraść. Problem mają również przewoźnicy, którzy zajmują się np. dowożeniem ludzi na lotniska w Berlinie &#8211; ich samochody również są regularnie kontrolowane, zaś niemiecka policja potrafi przyczepić się do byle szczegółu. Sam byłem świadkiem, gdy niemiecka policja skontrolowała mi samochód&#8230; w Polsce! Jadąc w okolicy podszczecińskiego Kołbaskowa około kilometr od granicy zobaczyłem za sobą niemiecki radiowóz, który po chwili włączył &#8220;koguta&#8221;. Zjechałem na bok, pokazałem papiery, apteczkę&#8230; i bagażnik, nie wiem po co. Pogadali i pojechali.</p>
<p>Nasi policjanci nie pozostawali dłużni &#8211; setkami sypały się mandaty za brak gaśnicy w samochodzie, która w Niemczech nie jest obowiązkowa. Później okazało się, że niemieccy funkcjonariusze nie mogą wymagać tego, by w polskich samochodach znajdowało się wyposażenie wymagane przez niemieckie prawo&#8230; i koło się zamyka.</p>
<p>Czesi nie mają lepiej, na masowe kontrole czeskich samochodów zareagował nawet ich MSZ, zaś Niemcy przyznali, że przez &#8220;zwiększenie legalności narkotyków w Czechach&#8221; postanowili wzmocnić przygraniczne kontrole. W rzeczywistości &#8220;wzmocnić&#8221; znaczy tyle, co &#8220;łapanka&#8221;, bowiem przygraniczne czeskie media prezentują zdjęcia i filmy, jak niemieccy funkcjonariusze zatrzymują samochody jeden po drugim.</p>
<blockquote><p>&#8220;Dali mi pojemnik i zmusili do sikania na poboczu drogi&#8221; &#8211; skarżył się pewien czeski kierowca dziennikowi &#8220;MF Dnes&#8221; na kontrolę w okolicy bawarskiego przygranicznego miasta Furth im Wald. Niemieckim policjantom wydawało się, że Czech palił marihuanę. Z powodu podobnego podejrzenia inni kierowcy zostali zmuszeni do podobnego badania na posterunku policji. Właściciele Student Agency, największego prywatnego przedsiębiorstwa transportowego w Czechach, skarżą się, że od początku roku Niemcy kontrolują prawie każdy ich autobus. Kontrole są tak dokładne, że autobusy mają duże opóźnienia. Czeskie gazety opisały przypadek grupy młodych czeskich narciarzy, których niemiecka policja rozebrała do bielizny, wydzierała im podszewki z kurtek i rozpruwała kieszenie. Ostatecznie zostali wypuszczeni bez wyjaśnień.</p></blockquote>
<p>Jedna z czeskich gazet w zeszłym miesiącu postanowiła zrobić &#8220;badanie&#8221; wyjeżdżając z Czech do Niemiec pięcioma samochodami jadąc kilkoma różnymi drogami &#8211; wszystkie pięć samochodów zostało skontrolowanych, w tym jeden dwukrotnie, zaledwie na odcinku 50 kilometrów od granicy.<br />
Co jeszcze ciekawsze, reakcja niemieckiego szefa dyplomacji, Guida Westerwellego budzi &#8220;trwogę&#8221; &#8211; stwierdził, że wie o wszystkim i naprawdę nie widzi w tym nic złego. Żeby było zabawniej &#8211; Bawaria prowadzi akcję, która za pomocą napisanych po czesku ulotek, ma przybliżyć Czechom panujące zasady&#8230;<br />
Już widzę podobną akcję w okolicach Szczecina &#8211; &#8220;Polaku nie kradnij&#8221;.</p>
<p>Zaczynam mieć wrażenie, że każdy z Europy Środkowej, jest przez niemiecką policję uznawany za zło wcielone. Polak to oczywiście złodziej i alkoholik, zaś teraz po wprowadzeniu zmian &#8211; Czech to ćpun i narkoman&#8230; Cóż, jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie &#8211; Niemcy mają wciąż mocno zakorzenione poczucie własnej &#8220;dumy i wyższości&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogmida.pl/2010/03/08/niemiecka-dyskryminacja-na-drogach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>BlogMida Battlefield 2 Ranked Server</title>
		<link>http://blogmida.pl/2010/03/05/blogmida-battlefield-2-ranked-server/</link>
		<comments>http://blogmida.pl/2010/03/05/blogmida-battlefield-2-ranked-server/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Mar 2010 14:22:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Midvith</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured Articles]]></category>
		<category><![CDATA[Hobby]]></category>
		<category><![CDATA[Rozrywka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogmida.pl/?p=3600</guid>
		<description><![CDATA[Miło mi ogłosić, iż blog doczekał się swojego &#8220;oficjalnego&#8221; serwera rankingowego do gry Battlefield 2. Może to zabrzmi lekko śmiesznie, iż jest &#8220;oficjalny&#8221; &#8211; po prostu z zarobków otrzymywanych z bloga postanowiłem zakupić własny serwer rankingowy, do tejże gry. Oczywiście użyczając go do rozgrywek nie tylko swoim znajomym, ale również wszystkim innym zainteresowanym, z którymi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miło mi ogłosić, iż blog doczekał się swojego &#8220;oficjalnego&#8221; serwera rankingowego do gry Battlefield 2. Może to zabrzmi lekko śmiesznie, iż jest &#8220;oficjalny&#8221; &#8211; po prostu z zarobków otrzymywanych z bloga postanowiłem zakupić własny serwer rankingowy, do tejże gry. Oczywiście użyczając go do rozgrywek nie tylko swoim znajomym, ale również wszystkim innym zainteresowanym, z którymi warto byłoby urządzić jakąś rozgrywkę. Może nie jest to serwer kosmicznie popularny, ani kosmicznie &#8220;pojemny&#8221;, jednakże jest on całkowicie DARMOWY &#8211; osoby chcące na nim grać nie muszą się do niego dokładać :-)<br />
Jego przeznaczenie raczej będzie &#8220;ogólne&#8221;, czyli zarówno do rozgrywek osób, które trafią na niego przypadkiem, jak i będzie użyczany mniejszym klanom, czy wykorzystywany do najzwyklejszych rozgrywek w gronie znajomych.</p>
<p>Jeżeli jednak dołączysz do niego, a okaże się, że serwer jest aktualnie ustawiony na hasło &#8211; znaczy, iż trwa jakaś rozgrywka, gdzie nie chcielibyśmy widzieć kogoś z poza kręgu zainteresowanych. Dlatego, jeżeli widzisz, że trwa rozgrywka zablokowana hasłem &#8211; napisz do mnie na GG lub czytaj blog serwera dostępny w oknie obok.</p>
<p>Wszelkie informacje o serwerze i ewentualnych propozycjach poniżej.</p>
<div style="float:right; margin-top:20px; margin-bottom:20px; margin-left:20px;"><iframe src="http://cache.www.gametracker.com/components/html0/?host=193.93.47.116:16575&#038;bgColor=333333&#038;titleBgColor=222222&#038;borderColor=555555&#038;fontColor=CCCCCC&#038;titleColor=FF9900&#038;linkColor=FFCC00&#038;borderLinkColor=222222&#038;showMap=1&#038;currentPlayersHeight=100&#038;showCurrPlayers=1&#038;showTopPlayers=1&#038;showBlogs=1&#038;width=270" frameborder="0" scrolling="no" width="270" height="660"></iframe></div>
<ul>
<li>Czy jest to serwer rankingowy?</li>
</ul>
<p>Tak, jest to serwer rankingowy dostarczony przez firmę zajmującą się serwerami rankingowymi i nie rankingowymi do najpopularniejszych sieciowych FPSów. Firma ta współpracuje z Electronic Arts w celu zapewnienia serwerów rankingowych, zgodnych z zasadami EA.</p>
<ul>
<li>Jakie zasady panują na serwerze?</li>
</ul>
<p>Zasady są głównie wyświetlane podczas dołączania do serwera, jednak wyznajemy podstawowe zasady takie jak:</p>
<p>- No baserape / attack uncap <i><small>(Nie atakujemy punktów respawnu niemożliwych do przejęcia)</small></i></p>
<p>- No hunt for spawners <i><small>(Nie siedzimy na wrogich punktach respawnu czekając na łatwy łup)</small></i></p>
<p>- No C4/Clays on flag <i><small>(Nie stawiamy c4 lub claymore na punktach respawnu)</small></i></p>
<p>- No fighting commander (if +8 players) <i><small>(Dowódca nie może brać udziału w walce jeżeli jest więcej niż 8 graczy)</small></i></p>
<ul>
<li>Mam własny klan, chciałbym się przyłączyć&#8230;</li>
</ul>
<p>Z miłą chęcią przyjmiemy klan lub inne klany pod nasze skrzydła. Bez problemu możemy wspólnie korzystać z jednego serwera lub powiększyć ilość slotów, jeżeli zajdzie taka potrzeba. Wszystko jednak tradycyjnie rozbija się o kwestie finansowe &#8211; dołączający klan jeżeli chciałby zwiększyć ilość slotów musiałby &#8220;dorzucić parę grosza&#8221;. Kwestie nazwy serwera, jego opisu, prezentacji czy forum są oczywiście do uzgodnienia. Klan dołączający musi jednak jedną rzecz zaakceptować &#8211; iż serwer wciąż będzie przeznaczony do rozgrywek wśród grona znajomych, a nie jedynie pod klanowe rozgrywki.</p>
<ul>
<li>Jestem sponsorem&#8230; wow&#8230;</li>
</ul>
<p>Takie osoby to witamy z otwartymi ramionami. Sponsoring jaki przyjmujemy jest do uzgodnienia niemal w każdym szczególe, zaproponować możemy między innymi reklamę na tymże blogu (prezentacja statystyk), wymienienie sponsorów w opisie serwera etc.<br />
Z jednym zastrzeżeniem &#8211; iż serwer pozostaje we własności autora bloga, chyba, że sponsor posiada własne serwery i/lub jest usługodawcą rankingowych serwerów gry Battlefield 2.</p>
<ul>
<li>Utrzymanie serwera</li>
</ul>
<p>Aktualnie serwer jest utrzymywany dzięki zarobkom z tegoż bloga, użytkownicy nie muszą nic płacić za możliwość grania na nim, czy zrzucać się na jego utrzymanie. Oczywiście istnieje opcja dobrowolnych darowizn czy idea wprowadzenia składek na powiększenie ilości slotów. Jednakże trzeba mieć na uwadze, że nie każdy stały gracz byłby chętny dać parę złociszy na serwer, kupienie serwera 64-slotowego, czyli maksymalnie dużego to koszt prawie 200 złotych&#8230; Nie jest to mało, dlatego aktualnie utrzymujemy serwer 16-slotowy z planami rozbudowy do 32-slotowego.</p>
<ul>
<li>Lista stałych osób osób:</li>
</ul>
<p>Midvith <img src="http://status.gadu-gadu.pl/users/status.asp?id=3657211&#038;styl=1"><br />
Hammerhand <img src="http://status.gadu-gadu.pl/users/status.asp?id=7862024&#038;styl=1"><br />
Lukas <img src="http://status.gadu-gadu.pl/users/status.asp?id=1751089&#038;styl=1"><br />
Rafał <img src="http://status.gadu-gadu.pl/users/status.asp?id=4555742&#038;styl=1"><br />
Elgarreth <img src="http://status.gadu-gadu.pl/users/status.asp?id=3984828&#038;styl=1"><br />
Nekou <img src="http://status.gadu-gadu.pl/users/status.asp?id=671934&#038;styl=1"><br />
Ramzes <img src="http://status.gadu-gadu.pl/users/status.asp?id=7845715&#038;styl=1"><br />
Vansel <img src="http://status.gadu-gadu.pl/users/status.asp?id=3296096&#038;styl=1"><br />
Egzorcist <img src="http://status.gadu-gadu.pl/users/status.asp?id=9817866&#038;styl=1"></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogmida.pl/2010/03/05/blogmida-battlefield-2-ranked-server/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Logorama</title>
		<link>http://blogmida.pl/2010/03/04/logorama/</link>
		<comments>http://blogmida.pl/2010/03/04/logorama/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Mar 2010 22:45:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Midvith</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured Articles]]></category>
		<category><![CDATA[Filmy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogmida.pl/?p=3598</guid>
		<description><![CDATA[Jak myślicie&#8230; do czego służą reklamy i loga firm, organizacji, czy producentów? Przeważnie do tego, by jak najmniej wcisnąć nam jakiś kit, produkt, który i tak po dwóch tygodniach rozpadnie nam się w rękach.
A jeżeli, by z logotypów różnych firm stworzyć&#8230; świat? Da się, trzeba tylko chcieć i śmiało można powiedzieć, że drugiego filmiku zawierającego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak myślicie&#8230; do czego służą reklamy i loga firm, organizacji, czy producentów? Przeważnie do tego, by jak najmniej wcisnąć nam jakiś kit, produkt, który i tak po dwóch tygodniach rozpadnie nam się w rękach.<br />
A jeżeli, by z logotypów różnych firm stworzyć&#8230; świat? Da się, trzeba tylko chcieć i śmiało można powiedzieć, że drugiego filmiku zawierającego aż tyle różnorodnych logotypów raczej nie ma. Logorama to &#8220;produkcja&#8221; nominowana do Oskara w kategorii krótkich filmów. Szczerze mówiąc mam wrażenie, że jej autor jest idiotą &#8211; gdziekolwiek po necie by nie szukać, znajdziemy jedynie &#8220;zapowiedzi&#8221;, swego czasu trzeba było się naszukać, by móc zobaczyć całą. Pytanie za sto punktów &#8211; jaki twórca tworzy film tylko po to, by obejrzało go jury i paru sztywniaków? Dzieło doprawdy mistrzowskie, jednak&#8230; jednak pozostaje niedosyt, że w kilka miesięcy po premierze Logoramy nie dało się praktycznie nigdzie obejrzeć, bo zewsząd była usuwana. Idąc tokiem rozumowania autora filmu &#8211; namaluję sobie arcydzieło mające np. 50 na 10 metrów, bijące na głowę Bitwę pod Grunwaldem i powieszę w ogromnym sejfie, by nikt nie oglądał&#8230;</p>
<blockquote><p>Zawiera sceny &#8220;lekko drastyczne&#8221;</p></blockquote>
<p><center><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" id="seyretpl" name="seyretpl" width="448" height="374"><param name="id" value="seyretpl" /><param name="name" value="seyretpl" /><param name="width" value="448" /><param name="height" value="374" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="bgcolor" value="#000000" /><param name="wmode" value="window" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><param name="flashvars" value="tinyimg=http://api.ning.com:80/files/xV06*1IYG8cj3N7M10pgy0ZMQBdkzH5XHJ0lt6jK*1qvDR7wQtvfuAdEzh6WUHXlZrOhc4xjeLE7nSMWEj2THxat8JdHe4Xy/Picture8.png" /><param name="src" value="http://ilovepwnage.com/player.swf?autoplay=0&#038;Addr=NTg1Ng==" /><embed type="application/x-shockwave-flash" id="seyretpl" name="seyretpl" width="448" height="374" allowscriptaccess="always" wmode="window" bgcolor="#000000" allowfullscreen="true" flashvars="tinyimg=http://api.ning.com:80/files/xV06*1IYG8cj3N7M10pgy0ZMQBdkzH5XHJ0lt6jK*1qvDR7wQtvfuAdEzh6WUHXlZrOhc4xjeLE7nSMWEj2THxat8JdHe4Xy/Picture8.png"  src="http://ilovepwnage.com/player.swf?autoplay=0&#038;Addr=NTg1Ng=="></embed></object></center></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogmida.pl/2010/03/04/logorama/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Moda na &#8220;narzucanie&#8221; polskości</title>
		<link>http://blogmida.pl/2010/03/04/moda-na-narzucanie-polskosci/</link>
		<comments>http://blogmida.pl/2010/03/04/moda-na-narzucanie-polskosci/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Mar 2010 08:51:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Midvith</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured Articles]]></category>
		<category><![CDATA[Nieznane]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogmida.pl/?p=3595</guid>
		<description><![CDATA[Ostatnio coraz częściej spotykam się z artykułami, przedstawiającymi znane w świecie osoby, które posiadają związki z Polską &#8211; mają polskich rodziców, urodziły się w Polsce, albo mają krewnych lub przodków z kraju nad Wisłą. Jeden z takich tekstów można było dziś przeczytać na Wirtualnej Polsce. Nie wiem, czy tylko ja, ale raczej osamotniony nie jestem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio coraz częściej spotykam się z artykułami, przedstawiającymi znane w świecie osoby, które posiadają związki z Polską &#8211; mają polskich rodziców, urodziły się w Polsce, albo mają krewnych lub przodków z kraju nad Wisłą. Jeden z takich <a href="http://polonia.wp.pl/gid,12039176,img,12039190,kat,86474,galeria.html">tekstów można było dziś przeczytać</a> na Wirtualnej Polsce. Nie wiem, czy tylko ja, ale raczej osamotniony nie jestem &#8211; uważa, iż istnieje ostatnio pewna moda, na poszukiwanie polskich korzeni wśród znanych gwiazd i osobistości, nie tylko dzisiejszych, ale również już nieżyjących. Nie tylko znane i popularne serwisy internetowe, ale również szczyny pokładu Faktu, usiłują doszukiwać się polskich korzeni wśród najbardziej znanych gwiazd światowego kina&#8230; Czy aby nie na siłę?</p>
<blockquote><p>Artykuł nie ma na celu antypolskości, a jedynie zaprezentowanie tego, że zbyt często różne znamienite osoby nazywamy Polakami&#8230;</p></blockquote>
<p>Od dziesięcioleci, jeżeli nie od setek lat &#8211; był, jest i zawsze będzie &#8211; spór o to, kiedy kogoś można nazwać Polakiem. Jak zdefiniować, że ktoś jest stu procentowym Polakiem i co do jego nie ma wątpliwości? Dziś panuje powszechna moda na to, że każdy kto miał ojca/matkę/brata/chomika/psa urodzonego w Polsce, to jest niepodważalnie i niezaprzeczalnie Polakiem. Wspominany tekst pokazuje przykładowo postać Josepha Conrada, jednego z najwybitniejszych angielskich prozaików, który nie pisał po polsku, ani po emigracji nigdy nie był związany z Polską. Najbardziej zdziwiła mnie tam postać Tamary de Lempickiej &#8211; urodzonej w Moskiwie, gdzie jedynie matka była z pochodzenia Polką. Przysłowiowe &#8220;bitwy&#8221; o pochodzenie tej osoby widać nawet na Wikipedii &#8211; w wersji angielskiej uznane jest, iż urodziła się w Warszawie, zaś w wersji polskiej widać, że urodziła się w Moskwie.</p>
<p>Skąd ta moda na nazywanie Polakiem lub Polką, osoby, która urodziła się w stolicy innego kraju, zaś jedynie matka była Polką? Moim zdaniem, taką osobę można nazwać &#8220;polskiego pochodzenia&#8221;, ale nie Polką, póki sama nie poczuwa się do związku z tym krajem.<br />
Co decyduje o tym, czy możemy nazwać kogoś Polakiem lub Polką? Aktualnie na fali mody polegającej na &#8220;szperaniu w korzeniach&#8221;, widać, że Polakiem jest każdy kto urodził się poza Polską, miał ojca-obcokrajowca i praktycznie nigdy nie był związany z Polską&#8230;</p>
<p>Oczywiście największe spory i &#8220;bitwy&#8221; między zwolennikami, a przeciwnikami toczą się o najznamienitsze postacie z naszej historii &#8211; między innymi o Adama Mickiewicza oraz Józefa Piłsudskiego. Najbardziej zagorzali fanatycy swoich teorii uważają, że obie postacie nie można nazywać Polakami. Oczywiście takie teorie od razu uznaję za totalnie durne, bowiem lepiej do sprawy podejść z dystansem.<br />
Fakt faktem &#8211; każdy zna przynajmniej pierwsze kilka słów Inwokacji Mickiewicza &#8211; brzmiącej &#8220;Litwo, ojczyzno moja!&#8221;. Jest to w dużej mierze sztandarowy przykład &#8220;krzykaczy&#8221;, uważających, że Mickiewicz absolutnie nie był Polakiem. Podobnie w przypadku Piłsudskiego, wielu uważa, że bardziej był związany z Litwą i Wilnem, niż z Polską i Warszawą. Jednak te &#8220;teorie&#8221; zostawmy historykom&#8230; Bardzo często gloryfikujemy jedne postacie, a zapominamy o innych.</p>
<blockquote><p>Z pewnością ponad 90% Polaków na pytanie:<br />
&#8220;Marszałek Polski, oraz Naczelny Wódz, kimże on?&#8221;<br />
Odpowiedziałoby bez cienia wątpliwości:<br />
&#8220;Marszałek Józef Piłsudski!&#8221;</p>
<p>A jednak nie tylko. W historii Polski posiadamy jeszcze jedną osobę z rangą Marszałka Polski oraz Naczelnego Wodza &#8211; co prawda Edward Śmigły-Rydz jest postacią kontrowersyjną, ale jednak zapisaną na kartach historii jako Marszałek i Naczelny Wódz.<br />
O nim to, już nie pamiętamy. W historii Polski <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Marsza%C5%82ek_Polski">było ich kilku</a>, o jednych z nich warto pamiętać, innych lepiej zapomnieć&#8230;</p>
<p>Na prostym przykładzie, obowiązującym chyba na całym świecie&#8230; Tak jest zbudowana ludzka psychika, iż zawsze zapamiętuje &#8220;tych pierwszych bohaterów&#8221;, zaś zapomina o pobocznych. Podobnie jest z nami &#8211; Polakami &#8211; pamiętamy jedynie o najważniejszych ludziach naszej historii, pomijamy tych, którzy stali z boku, a jednak mieli identyczne stopnie wojskowe, rangi, czy pozycję.<br />
Przykładowo, odpalcie sobie <a href="http://www.windows.ucar.edu/moon/images/Astronaut_Aldrin.gif" rel="lightbox[3595]">to zdjęcie</a>. Zapytani &#8211; kto był jako pierwszy na Księżycu, odpowiecie, że Armstrong&#8230; Ale czy wiecie kto był z nim w tym lądowniku podczas tego &#8220;pierwszego kroku&#8221;? Większość z Was nie zna odpowiedzi. Podobnie z pytaniem &#8211; kogo widzimy w Bitwie pod Grunwaldem? Większość Polaków odezwie się, że Jagiełłę, niekiedy błędnie wskazując na obraz Jana Matejki i postać na głównym planie. Otóż nie jest to Jagiełło&#8230;</p>
<p>Niestety tak jest, że często błędnie przypisujemy nasze najważniejsze historycznie postacie do nieodpowiednich dzieł, również często gloryfikujemy tych na pierwszym planie, pomijając tych w tle.</p></blockquote>
<p>Pojawia się pytanie &#8211; czy jest sens rozgrzebywać historię w takim celu? Cóż&#8230; moim zdaniem jest, jeżeli rozpoczyna się usilne wyszukiwanie polskości w znanych (nieżyjących od dawna) osobach znanych na całym świecie. Polakiem moim zdaniem można nazwać każdego, kto ma przynajmniej lekki związek z Polską &#8211; krewnych, który dodatkowo (i obowiązkowo) czuje bardzo mocną wieź z Polską.<br />
Póki co nazywanie Polakiem osoby, która nigdy Polski na oczy nie widziała i ma jedynie ojca lub matkę Polkę oraz nie poczuwa się do przynależności do Polski&#8230; uznaję za debilizm.</p>
<p>Podobnie, z inną osobą wymienianą w artykule pod powyższym linkiem &#8211; Guillaume Apollinaire &#8211; posiadający matkę Polkę, bliżej nieznanego ojca, urodził się w Rzymie. Każdego, kto ma jakiś mały związek z Polską &#8211; krewnych oraz poczuwa się do bycia Polakiem, można nazwać&#8230; właśnie Polakiem. Ale osobę, którą z Polską łączy mieszana linia pokrewieństwa i nic poza tym &#8211; moim zdaniem Polakiem nazwać nie można.<br />
Jednocześnie mógłbym się urodzić we Francji, z ojca Anglika, matki Hiszpanki, która miała matkę Polkę, mógłbym mieszkać w USA i nie mieć nic wspólnego z Francja&#8230; a być nazywanym Francuzem.</p>
<p>Bardziej dzisiejszym przykładem z wspominanego artykułu jest Andrew Schally, wybitny biochemik mieszkający w Kanadzie i w USA, który urodził się w Polsce. Pytanie podstawowe &#8211; czy czuje jakiekolwiek związki z Polską, skoro w wieku 13 lat wyjechał z Polski?<br />
Nie zdziwię się, gdyby kiedyś do niego pojechała polska delegacja, wpajając mu polskie korzenie&#8230;</p>
<blockquote><p>Polak jest dopóty Polakiem, dopóki się z Polską utożsamia</p></blockquote>
<p>Cóż, chętnych do dyskusji na tego typu tematy zapraszam na portal historycy.org do <a href="http://www.historycy.org/index.php?showtopic=2123&#038;st=45">tego</a> tematu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogmida.pl/2010/03/04/moda-na-narzucanie-polskosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Targus &#8211; podstawka chłodząca do laptopa</title>
		<link>http://blogmida.pl/2010/03/03/targus-podstawka-chlodzaca-do-laptopa/</link>
		<comments>http://blogmida.pl/2010/03/03/targus-podstawka-chlodzaca-do-laptopa/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 20:08:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Midvith</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured Articles]]></category>
		<category><![CDATA[Hobby]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogmida.pl/?p=3587</guid>
		<description><![CDATA[Nie przeczę, że mój skromny laptop HP Pavilion dv7, o którym już kiedyś pisałem, w zimie robi za niezastąpiony grzejnik&#8230; Tak latem, jest lekkim przekleństwem i gdyby plotki o tym, że potliwość powoduje chudnięcie były prawdą &#8211; dziś miałbym uda grubości nadgarstka. Co prawda te kilka gigaherców, trzy giga ramu i niezintegrowana krowa graficzna pozwalają [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie przeczę, że mój skromny laptop HP Pavilion dv7, o którym już <a href="http://blogmida.pl/2009/05/15/notebook-hp-pavilion-dv7/">kiedyś pisałem</a>, w zimie robi za niezastąpiony grzejnik&#8230; Tak latem, jest lekkim przekleństwem i gdyby plotki o tym, że potliwość powoduje chudnięcie były prawdą &#8211; dziś miałbym uda grubości nadgarstka. Co prawda te kilka gigaherców, trzy giga ramu i niezintegrowana krowa graficzna pozwalają na granie w najnowsze gry bez obaw o wymagania sprzętowe, to jednak chłodzenie laptopa uchodzące jednym malutkim wyjściem sprawia, że temperatura u mnie w pokoju jest o 3 stopnie wyższa niż normalnie. Podstawka chłodząca do laptopa, by się przydała.</p>
<p>Ostatnio z dymem poszedł jeden z dwóch 250-gigowych dysków w laptopie, dosłownie poszedł z dymem. Podczas rozgrywki w dość nową i wymagającą grę, nagle coś zaskrzeczało i z pod obudowy zaczął wydobywać się lekki dymek. W serwisie okazało się, że dysk twardy wygląda, jak brykiet. Szybko uniósł się również &#8220;odór&#8221; przypominający zwęgloną kiełbasę. Cholera go wie, prawdopodobnie dałem mu nieco mocno popalić, chociaż wymiana dysku twardego nie jest dla mnie jakimś wielkim wydatkiem.</p>
<p>Stwierdziłem, że z dwojga złego &#8211; na 90% spalonej jakiejś części w dysku oraz niesamowitej ilości wydzielanego ciepła, kupię sobie podstawę chłodzącą. Nie tylko po to, by w jakiś sposób odprowadzić ciepło, które zazwyczaj w lecie przechodziło z taniego segregatora na stół lub na nogi (siedząc w łóżku), ale również po to, by mieć podstawione pod laptopem. Przeważnie za podstawkę robił segregator albo duża stalowa tacka, podczas grania w bardziej wymagające gry&#8230; Stwierdziłem, że podstawka chłodząca do laptopa przyda się nie tylko ze względów &#8220;chłodzących&#8221;, ale również czysto komfortowych.</p>
<blockquote><p>Zaznaczam iż są różne model podstawki chłodzącej Targus, spójrz najpierw jaki to model, a dopiero potem komentuj lub przymierzaj się do zakupu! nie jest to kryptoreklama, po prostu zobaczymy czy uda się &#8220;wybić&#8221; pod hasłem przewodnim :-)</p></blockquote>
<p>No&#8230; to pora przejść do opisu &#8211; podstawka chłodząca, naprawdę niczego sobie, chociaż prócz wielu zalet posiada również wady, o których oczywiście na końcu.</p>
<p><center><br />
<h1>Podstawka chłodząca</h1>
<p>Targus</center></p>
<ul>
<li>Czym się kierowałem przy wyborze podstawki chłodzącej?</li>
</ul>
<p>Po pierwsze, dla mnie podstawka chłodząca do laptopa, powinna przede wszystkim być wygodna. Co mi po podstawce chłodzącej, która będzie przypominać wielki metalowy radiator ważący pięć kilo?<br />
Po drugie, cichość pracy&#8230; Sam Pavilion dv7 nie należy do laptopów cichych, więc dodatkowa bucząca podstawka chłodząca, nie byłoby miłym rozwiązaniem.<br />
Po trzecie, gabaryty i przeznaczenie. Nie miałem zamiaru kupować podstawki chłodzącej służącej jedynie do tego, by stała na stole. Poszukiwałem podstawki chłodzącej, którą będę mógł postawić sobie na kolanach siedząc w gaciach w łóżku.<br />
Po czwarte, układ wentylatorów i ich &#8220;zabezpieczenie&#8221;. Chciałem znaleźć taką podstawkę chłodzącą do laptopa, która nie będzie mi wciągać całej zawartości stołu lub łóżka w stronę wentylatora w laptopie. Dlatego właśnie wybrałem podstawkę chłodzącą Targus &#8211; która przypomina&#8230; segregator z wentylatorami &#8220;ciągnącymi&#8221; powietrze od boków, nie zaś dołu.</p>
<ul>
<li>Jakie parametry ma podstawka chłodząca Targus?</li>
</ul>
<p>Zasilanie podstawki chłodzącej oczywiście przez port USB, długość kabla jest wystarczająca &#8211; nie za długa i nie za krótka, dzięki czemu nic nam z podstawki chłodzącej nie zwisa.<br />
Wielkość podstawki chłodzącej jest przeznaczona do wszystkich typów laptopów do przekątnej 17 cali, szerokość 38 cm, długość 30 cm, wysokość 5 cm. Waga podstawki chłodzącej to zaledwie około jednego kilograma.<br />
Za chłodzenie podstawki odpowiadają dwa nie małe, ale jednocześnie niezbyt kozackie wentylatory, nie są głośne, nie mają może dużej ilości obrotów, ale chłodzenie jest, jak najbardziej na dobrym poziomie.</p>
<ul>
<li>Zdjęcia podstawki chłodzącej Targus</li>
</ul>
<p><center><a href="http://blogmida.pl/inne/targus/1b.jpg" rel="lightbox[3587]"><img src="http://blogmida.pl/inne/targus/1s.jpg"></a> <a href="http://blogmida.pl/inne/targus/2b.jpg" rel="lightbox[3587]"><img src="http://blogmida.pl/inne/targus/2s.jpg"></a></p>
<p><a href="http://blogmida.pl/inne/targus/3b.jpg" rel="lightbox[3587]"><img src="http://blogmida.pl/inne/targus/3s.jpg"></a> <a href="http://blogmida.pl/inne/targus/4b.jpg" rel="lightbox[3587]"><img src="http://blogmida.pl/inne/targus/4s.jpg"></a></p>
<p><a href="http://blogmida.pl/inne/targus/5b.jpg" rel="lightbox[3587]"><img src="http://blogmida.pl/inne/targus/5s.jpg"></a></center></p>
<p>Co mnie pozytywnie zaskoczyło &#8211; sądziłem, że podstawka będzie kawałem plastikowego czegoś, a okazało się, iż jest ona pokryta przyjemnym w dotyku materiałem. Zapytacie pewnie o cenę&#8230; Może niektórym kwota 130 złotych wydaje się szalona, ale ja wolę wydać więcej i mieć coś, co mnie satysfakcjonuje, niż jakąś podstawkę chłodzącą z kiepskiego plastiku, która przypomina taboret, a nie podstawkę. Wygodne i komfortowe, niewielkie, leciutkie, laptop trzyma się jak przyklejony. Lepiej wydać więcej i mieć lepszą podstawkę chłodzącą, niż jakąś plastikową, na której laptop trzyma się &#8220;na słowo honoru&#8221;, a wentylatory wciągają Ci kurz z całego biurka.<br />
Cóż&#8230; tyle.</p>
<p>Tak wiem, mamy marzec, muszę zlikwidować tą pseudo choinkę.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogmida.pl/2010/03/03/targus-podstawka-chlodzaca-do-laptopa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Telewidz to idiota</title>
		<link>http://blogmida.pl/2010/03/02/telewidz-to-idiota/</link>
		<comments>http://blogmida.pl/2010/03/02/telewidz-to-idiota/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Mar 2010 21:50:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Midvith</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured Articles]]></category>
		<category><![CDATA[Rozrywka]]></category>
		<category><![CDATA[Społeczność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogmida.pl/?p=3584</guid>
		<description><![CDATA[Mam pewien niepisany zwyczaj &#8211; zawsze wieczorem, między godziną 20, a pójściem spać, muszę włączyć pudło zwane telewizorem. Nie po to, by siedzieć, z wypiekami na twarzy i oglądać jakieś filmy czy seriale i dostawać spazmów rozkoszy od rozbudowanych wątków. Jedynie po to, by po prostu coś brzęczało gdzieś z boku i rozświetlało mrok pokoju [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mam pewien niepisany zwyczaj &#8211; zawsze wieczorem, między godziną 20, a pójściem spać, muszę włączyć pudło zwane telewizorem. Nie po to, by siedzieć, z wypiekami na twarzy i oglądać jakieś filmy czy seriale i dostawać spazmów rozkoszy od rozbudowanych wątków. Jedynie po to, by po prostu coś brzęczało gdzieś z boku i rozświetlało mrok pokoju &#8211; szczerze nie jest ważne czy oglądam, czy nie &#8211; musi coś brzęczeć, nawet jak ze słuchawkami na uszach zaliczam kolejne rundy w Battlefield 2.</p>
<p>Czasem odnoszę wrażenie, że nasze polskie &#8220;kino&#8221;, a raczej telewizyjne pudło z napisem &#8220;serial&#8221; zanurzyło się z mułu w dno. Chociaż nigdy nie interesowałem się polskimi serialami, ostatnie &#8220;nowości&#8221;, które dotarły do mnie kątem ucha, zachęciły mnie do wylania swych żalów na ten temat &#8211; sama idea pisania o serialach, w dodatku niezbyt męskich, napawa mnie strachem.<br />
Z reguły nie oglądam seriali, żadnych, więc na wstęp zaznaczam &#8211; jeśli trafi się jakiś babski, to przypadkowo. Dzisiaj&#8230; to znaczy, wczoraj (w  zależności czy czytasz ten post 2 marca, czy już trzeciego) coś brzęczało w pudle na TVNie, koło 22. Z racji, iż telewizor zasłaniał mi laptop, kątem oka zajrzałem na pudło &#8211; leciał jakiś nowy polski serial, &#8220;Klub szalonych dziewic&#8221;, czy jakoś tak. Dobra, jak na początku zrozumiałem &#8211; mamy do &#8220;dyspozycji&#8221; w serialu dziewice. Hmmm, bardzo trafny tytuł skoro, w co drugiej scenie uprawiają miłość fizyczną, a jedna z bohaterek w pierwszym odcinku zachodzi w ciążę. Cóż, to tak jak nazwać pornola tytułem &#8220;Domowe przedszkole&#8221;. Wątki też świetne &#8211; jedna z bohaterek przejeżdża mamę-kaczkę i postanawia zaopiekować się małymi kaczuszkami&#8230; O Jezu i jeszcze muzyczna ze słowami w tle &#8220;po prostu ssij&#8221;, pasuje idealnie.<br />
Nie wiem za kogo mają widza, twórcy tego serialu, ale chyba za tępego idiotę.</p>
<p>Gdzieś tam bokiem usłyszałem o serialu Majka, również z TVNu. Kurna&#8230; łagodnie mówiąc, wątek przewodni serialu &#8211; zajście w ciążę przez główną bohaterkę na badaniach cytologicznych. To tak, jakby zajść w ciążę przez ręcznik, w który ktoś wytarł &#8220;każdy wie co&#8221;. Jakby tego było mało, ojcem jest szef głównej bohaterki, chyba&#8230; Patrząc w program telewizyjny podziękowałem &#8220;pierwszemu poruszycielowi&#8221;, że nie oglądam zbyt często telewizji &#8211; serial trwający od 15:45 do 18:00, chyba posrało.<br />
No po prostu rykłem śmiechem i wyturlałem się po dywanie, jak &#8211; o ile się nie mylę &#8211; przeczytałem o powyższym na Wykopie.</p>
<p>W między czasie zerkając czasem na pierwszy serial, o którym wspomniałem, zobaczyłem zapowiedź kolejnego polskiego serialu (kolejnego z TVN, jakby było mało). Gdzieś w którejś scenie przez okno wpada samochód i maską przesuwa głównych bohaterów leżących na łóżku przez kilka pokoi&#8230; Śmieszne?<br />
Moim zdaniem mocno żałosne i durne.</p>
<p>Nie wiem, co twórcy najnowszych polskich filmów i seriali chcą osiągnąć, bo odnoszę wrażenie, że zarobić kokosy na widzach-zombie, którzy polecą na filmy typu &#8220;Ciacho&#8221;, dla przygłupich ludzi&#8230; Każdy polski serial czy film określany jest hitem, jeszcze zanim ludzie go zobaczą. Gdyby Ford lub Bareja żył&#8230; to pewnie złapałby się za czoło i strzelił sobie w łeb widząc, co dziś się w Polsce wyprawia&#8230;<br />
Mam wrażenie, że dzisiejszy telewidz pochłonie wszystko, chodź by serial opowiadał o perypetiach kulawego pirata w TojToju.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogmida.pl/2010/03/02/telewidz-to-idiota/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy istnieją hacki, kody, boty do Grepolis?</title>
		<link>http://blogmida.pl/2010/02/24/hacki-kody-boty-do-grepolis/</link>
		<comments>http://blogmida.pl/2010/02/24/hacki-kody-boty-do-grepolis/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Feb 2010 09:22:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Midvith</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured Articles]]></category>
		<category><![CDATA[Rozrywka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogmida.pl/?p=3579</guid>
		<description><![CDATA[Całkiem niedawno pojawiła się nowa gra przeglądarowa &#8211; Grepolis, w polskiej wersji językowej. Napisałem niegdyś o niej post, w ciągu ostatniego miesiąca owy post o Grepolis przeczytało nawet kilka tysięcy osób, od razu zaczęły się pojawiać komentarze w stylu &#8220;a są hacki?&#8221;, które oczywiście z góry usuwam. Czemu? Z prostej przyczyny &#8211; promuję granie fair, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Całkiem niedawno pojawiła się nowa gra przeglądarowa &#8211; Grepolis, w polskiej wersji językowej. Napisałem niegdyś o niej post, w ciągu ostatniego miesiąca owy post o Grepolis przeczytało nawet kilka tysięcy osób, od razu zaczęły się pojawiać komentarze w stylu &#8220;a są hacki?&#8221;, które oczywiście z góry usuwam. Czemu? Z prostej przyczyny &#8211; promuję granie fair, a jeżeli jakieś sztuczki do gry istnieją, wolę o nich opisać w osobnym poście np. o Grepolis, niż non stop czytać komentarze &#8220;ja mam hacki, wyślijcie SMS&#8221;. Pierwsza i podstawowa zasada dla wszystkich, którzy myślą, że mając 12 lat, są najlepszymi kodziarzami na świecie:</p>
<p><center><br />
<h1>Hacki do Grepolis?</h1>
<p></center></p>
<blockquote><p>Wszelkie oszustwa, typu &#8211; wyślijcie SMS, albo zagadajcie na GG po hacki &#8211; są od razu wrzucane do SPAMu, który następnie automatycznie kasuje wszystkie komentarze podobnego autora.</p></blockquote>
<p>Wszelkiego rodzaju takie komentarze nie mają najmniejszego sensu, bowiem na 100% nie przejdą przez moderację, wszelkie komentarze przed publikacją, muszą otrzymać moją zgodę &#8211; więc kombinowanie z &#8220;wyślij SMS na moje konto&#8221; nie przejdzie.</p>
<p><center><br />
<h1>Kody i boty do Grepolis?</h1>
<p></center></p>
<p>Wiele osób grających w Grepolis od razu oskarża lepszych graczy o stosowanie hacków, kodów, czy botów do Grepolis, które ułatwiają im pokonywanie słabszych graczy.  Tak naprawdę do gier przeglądarkowych, co za tym idzie również do Grepolis nie ma ani hacków, ani kodów. Twórcy gry nie są tak głupi, by stworzyć kody do własnej gry&#8230; no pomyślcie trochę. Nie ma takiej możliwości, że wpiszemy sobie &#8220;godmode&#8221; i nasze jednostki w Grepolis są nieśmiertelne.</p>
<p>Co najwyżej możemy liczyć na to, iż pojawią się bugi w Grepolis, czyli potocznie mówiąc błędy, które obrócą się w naszą stronę, a nie przeciwko nam &#8211; jak to zwykle bywa. W wielu różnorodnych grach, z Ikariam na czele, istniały, istnieją i będą istnieć możliwości, które pozwolą nam na oszukanie gry poprzez występujący w niej błąd. Zapewne takie bugi pojawią się również w Grepolis, jednakże błędów takich jest niezwykle mało, o ile w ogóle istnieją w tak prostej grze, jak Grepolis.</p>
<p>Darujcie sobie więc debaty o tym, czy można sobie hackiem do Grepolis rozbudować badania czy armię, kodów do Grepolis po prostu nie ma, co najwyżej mogą pojawić się bugi, które można będzie wykorzystywać na swoją korzyść lub boty&#8230;</p>
<p><center><br />
<h1>Bot do Grepolis?</h1>
<p></center></p>
<p>Z pewnością z czasem, jeżeli gra stanie się popularna powstaną boty do Grepolis, zarządzające kontem, ostrzegające nas przed atakami, czy prowadzące regularne wyprawy na niechronione farmy po nocach. Jednakże nie bądźcie naiwni &#8211; większość osób, które będą chciały wysłać Wam jakiś link, które niby prowadzą do jakiś stron z botami do Grepolis, mają w tym ukryty cel. Zastanówcie się szczerze &#8211; czy gdybyście mieli sposób, albo bota, który jest wręcz cudowny&#8230; czy dzielilibyście się nim ze wszystkimi wokół? No nie sądzę&#8230;<br />
Dlatego, jeżeli ktokolwiek zaproponuje Wam albo wyśle link do niby bota do Grepolis, bądźcie ostrożni &#8211; może to być albo wirus, albo keylogger (zapamiętuje, co wpisujecie na klawiaturze i wysyła właścicielowi), albo po prostu podrobiona strona Grepolis, na której jeżeli się zalogujecie&#8230; to po prostu stracicie konto :)</p>
<p>Nie ufajcie osobom, które mają dla Was hacki do Grepolis, w zamian za wysłanie jakiegoś durnego SMSa. W 99,99% przypadków jest tak, że ta osoba zamiast dać Wam hacka, zgarnie sobie złoto za wysłany przez Was SMS, a potem po prostu zapadnie się pod ziemię.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogmida.pl/2010/02/24/hacki-kody-boty-do-grepolis/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dlaczego nienawidzimy policji&#8230;</title>
		<link>http://blogmida.pl/2010/02/23/dlaczego-nienawidzimy-policji/</link>
		<comments>http://blogmida.pl/2010/02/23/dlaczego-nienawidzimy-policji/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Feb 2010 21:49:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Midvith</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured Articles]]></category>
		<category><![CDATA[Polityka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogmida.pl/?p=3577</guid>
		<description><![CDATA[Nie, to nie będzie post z cyklu HWDP albo JP, nic z tych rzeczy&#8230; Raczej luźne wytłumaczenie często przygłupiemu społeczeństwu ustawionemu na stereotypy, że to nie dresy i nie kibole najczęściej manifestują swoje niezadowolenie i swoją nienawiść do policji. Tyle się mówi o demoralizacji młodzieży, która jedyny i negatywny cel widzi w policji i jej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie, to nie będzie post z cyklu HWDP albo JP, nic z tych rzeczy&#8230; Raczej luźne wytłumaczenie często przygłupiemu społeczeństwu ustawionemu na stereotypy, że to nie dresy i nie kibole najczęściej manifestują swoje niezadowolenie i swoją nienawiść do policji. Tyle się mówi o demoralizacji młodzieży, która jedyny i negatywny cel widzi w policji i jej działaniach. Niemal każdego dnia, gdy jestem gdzieś &#8220;na mieście&#8221;, a mija mnie patrol na sygnale, to słyszę &#8220;k&#8230; jadą&#8221; albo bardziej delikatnie &#8220;psy jadą&#8221;. Skąd się bierze ten powszechny w naszym kraju stosunek do funkcjonariuszy?<br />
Szczerze&#8230; niewiele mnie obchodzi, skąd takie coś biorą takie teksty jak HWDP czy JP na 100%, naprawdę&#8230; Raczej skupię się na swoim i to dość dobrym przykładzie &#8211; mając już ponad 20 lat wciąż miałem bardzo stanowczą i mocną chęć zasilenia szeregu mundurowych, jednak zaledwie dwa wydarzenia sprawiły, że znienawidziłem tą służbę mundurową i zraziłem się do nich, prawdopodobnie na wiele najbliższych lat. Oczywiście z pewnością są osoby, które doznały ze strony policji gorszych rzeczy&#8230; Jednak, w przypadku służb mających dbać o nasze bezpieczeństwo i być wzorem obywatela, wszystkich wrzucamy do jednego wora.</p>
<blockquote><p>Wulgarne wpisy i komentarze w Internecie. Obraźliwe napisy na murach pod adresem funkcjonariuszy. Policjanci są jedną z najbardziej znienawidzonych grup zawodowych. Niby nikogo to nie dziwi. Wiadomo: za wlepianie mandatu nikt ich kochać nie będzie. Ale wielu policjantów mówi o czymś więcej – o narastającej w stosunku do nich agresji młodych bandytów. </p></blockquote>
<p>Prosta i pierwsza sytuacja &#8211; parkując zastawiłem nieświadomie osobę obok, stając tak, że od koła do koła było pięć centymetrów, więc owa osoba musiała się nieco nagimnastykować, by wyjechać. Z jednej strony moja wina &#8211; ja go zastawiłem, z drugiej strony jego wina, stanął jak &#8220;król&#8221; zajmując dwa miejsca parkingowe. Wracając wieczorem okazało się, że obok mnie stoi patrol policji i &#8220;czekają wyraźnie na mnie&#8221;. Pytam się, o co chodzi &#8211; oni pokazują mi dwucentymetrową ryskę nad kołem. Tu pojawia się pytanie &#8211; czy to ja go rysnąłem, czy on mnie&#8230; Osobiście tego zatarcia nie poczułem, ale nie zaprzeczyłem, że mogło się tak stać z mojej winy.</p>
<p>Funkcjonariusz nawet nie zaprosił mnie do radiowozu, tylko wygodnie &#8220;obsługiwał&#8221; mnie przez okno przez dobre 40 minut, grzebiąc się przy wypełnianiu papierów, jakby to była droga przez piekło. Nie to jednak sprawiło, iż znienawidziłem mundurowych. Kogo w momencie takim, jak ten powinno cechować zdenerwowanie? Mnie czy funkcjonariusza?<br />
Ten drugi zaczął się na mnie wydzierać, że mogę za to stracić prawo jazdy i będę musiał od nowa je klepać. Zamurowało mnie. By stracić prawo jazdy za rysę, którą można &#8220;zmazać na ślinę i palec&#8221;? Jeszcze zrozumiem, gdyby powiedział to spokojnie, a nie wrzaskiem. No to odburknąłem, że w wypadku gdy chce mi odebrać prawo jazdy, za takie coś, to ja wybieram sąd i złożenie skargi na funkcjonariusza. Policjant od razu ponownie z wrzaskiem, a w między czasie nawrzeszczał i drugi funkcjonariusz iż, nie mam się, co kłócić. Potem pokazując mi rysę ze sto razy jeszcze powtarzał iż nie mam, co się wykłócać bo sprawa skończy się odebraniem prawa jazdy, a student odczuje to po kieszeni.</p>
<p>Szczerze stwierdziłem, że pewnie to przypadek, że trafiłem na niewyspanego funkcjonariusza, który pewnie miał zły dzień szukając mnie przez pół dnia&#8230; Jakby trudno było sprawdzić adres właściciela, a potem sprawdzić czy w książce telefonicznej jest numer domowy&#8230; Boli, nie?<br />
Sprawa zakończyła się tym, iż jest to minimalna szkoda i ciężko ustalić kto dokonał uszkodzenia, więc nastękali się i pojechali.</p>
<p>Druga sprawa miała miejsce kilka miesięcy później. Niewielka stłuczka zawiniona przez obu kierowców &#8211; ja nie zachowałem ostrożności stojąc w korku i wystając kawałkiem na skrzyżowanie, drugi kierowca nie zachował ostrożności i myślał, że zmieści się między mną, a pojazdem przede mną. Myślał i się nie zmieścił.<br />
Przyjechał patrol, prawie wjeżdżając mi w &#8220;zad&#8221;, kiedy z drugim kierowcą staliśmy na poboczu. Wyszedłem zdziwiony i zobaczyłem, że &#8220;kabaryna&#8221; (innymi słowy mówiąc duży radiowóz) stoi trzy centymetry od mojego zderzaka.  Wyskoczył całkiem rosły policjant pod nosem warcząc słowo na k powszechnie uznawane za obraźliwe, przedstawiliśmy swoje wersje, zaś policjant praktycznie wyrwał tej drugiej osobie dokumenty. Mi zarzucił, iż posiadam prawo jazdy od niedawna, w taki sposób, że resztki obiadu owego funkcjonariusza wylądowały mi na twarzy. Widzieliście kiedyś studenta normalnego uniwerka mającego dwudziestoletni staż za kółkiem? Bo ja nie&#8230;<br />
Policjant chyba z dziesięć razy darł się na mnie, że prawko mam za długo słowami w stylu &#8220;za długo pan jeździ do cholery?&#8221; albo &#8220;za długo za kółkiem, za długo?&#8221;. Skrzywiłem się widząc, że ten pan był chyba w kiepskim humorze, a przyjechanie do wyjaśnienia sprawy chyba było dla niego karą boską.<br />
Drugi funkcjonariusz poprosił nas do radiowozu, otworzył drzwi, wsiadłem&#8230; i&#8230; prawie bym leżał w środku ze złamaną nogą, tak huknął drzwiami za mną, że na nich wylądowałem. Nie wiem, co tych dwóch miało&#8230; ale chyba jeden miał zły humor, a drugi miał problemy osobiste, albo z wyładowaniem energii.</p>
<p>Trzecia, może mniej wkurzająca sytuacja, akurat nie pokazująca bezczelności i &#8220;bezprawia&#8221; policjantów&#8230; ale jednak. Jako regularny użytkownik portalu Wykop.pl przypominam sobie jeden <a href="http://www.wykop.pl/link/234638/nagral-policjantow-jak-jechali-200-km-h-dostanie-mandat">artykuł</a>, kiedy to<br />
pewien człowiek nagrał, jak policjanci nic sobie nie robią z zasad, prawa i tak dalej&#8230; Potem dostał karę, czy mandat. Ostatnio głośno było o osobie, która zrobiła zdjęcia samochodu straży miejskiej, która tak sobie &#8220;zaparkowała&#8221; iż zajęła prawie pół pasa. Potem oczywiście autor dostał groźby&#8230;<br />
Ja tymczasem miałem świetną okazję do nagrania, gdy patrol policji, bez sygnału zmienia pas na pięć metrów przed dużym skrzyżowaniem &#8211; przejeżdża na podwójnej ciągłej, w dodatku na czerwonym.</p>
<p>Pytanie główne &#8211; czemu mamy ich szanować, skoro oni nie szanują nas?</p>
<blockquote><p>Na forach dyskusyjnych, na których wypowiadają się również policjanci, wrze. Niektórzy mówią wprost, że się boją. Według nich, ostatnie wypadki mogą doprowadzić do tego, że samotny policjant lub policjant po służbie nie będzie interweniował. Nie zamierza ryzykować. </p></blockquote>
<p>Tyle się ostatnio mówi o agresji w stosunku do policjantów po służbie, gdy jeden z nich zginął z rąk nieletnich degeneratów (na karę śmierci z nimi), gdy zwrócił im po prostu uwagę. Kim jest w takim razie funkcjonariusz, czym jest policja? Służbą przeznaczoną do utrzymywania bezpieczeństwa i prawa, czy bandą dziadków z piwnym brzuchem&#8230; Szczerze popieram, by policjant mógł użyć broni w wypadku, gdy zostanie zaatakowany. Jestem gorącym, ale to absolutnie gorącym, jeżeli by nie powiedzieć fanatycznym zwolennikiem zaostrzenia kar za agresję, przywrócenia kary śmierci&#8230; Ba, nawet jestem za czymś gorszym. Przypomnę przy okazji ciekawy <a href="http://boli.blog.pl/archiwum/index.php?nid=14748293">rysunek Boliego</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogmida.pl/2010/02/23/dlaczego-nienawidzimy-policji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hellspy &#8211; ściągaj pliki dzięki Hellspy!</title>
		<link>http://blogmida.pl/2010/02/17/hellspy-sciagaj-pliki-dzieki-hellspy/</link>
		<comments>http://blogmida.pl/2010/02/17/hellspy-sciagaj-pliki-dzieki-hellspy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Feb 2010 19:52:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Midvith</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured Articles]]></category>
		<category><![CDATA[Hobby]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogmida.pl/?p=3571</guid>
		<description><![CDATA[Szukasz niekiedy jakiegoś konkretnego pliku&#8230; znajdujesz go przykładowo na Rapidshare lub na Megaupload, jednakże poziom transferu po prostu Cię przeraża? Albo gdy popołudniami i wieczorami ściągnięcie czegoś z Rapidshare graniczy z cudem bowiem, nigdy nie ma wolnych miejsc dla osób chcących ściągnąć coś za darmo&#8230; Dodatkowo uważasz, że płacenie przykładowo 50 złotych za miesiąc używania [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Szukasz niekiedy jakiegoś konkretnego pliku&#8230; znajdujesz go przykładowo na Rapidshare lub na Megaupload, jednakże poziom transferu po prostu Cię przeraża? Albo gdy popołudniami i wieczorami ściągnięcie czegoś z Rapidshare graniczy z cudem bowiem, nigdy nie ma wolnych miejsc dla osób chcących ściągnąć coś za darmo&#8230; Dodatkowo uważasz, że płacenie przykładowo 50 złotych za miesiąc używania konta premium na Rapidzie to za dużo?</p>
<div style="margin: 20px; float: right;">
<p style="text-align: center;">
<a href="http://www.hellspy.pl?d=7f1024"><img src="http://static.hellspy.com/storage/partner/pl/120x600_01.gif" style="width:120px;height:600px" alt="HellSpy" title="HellSpy" /></a>
</p>
</div>
<p>A co, gdybyś miał połączenie wyszukiwarki, dobrego transferu, pewności ściąganych plików za niewielką cenę?<br />
Da się zrobić!</p>
<p><center><br />
<h1>Hellspy</h1>
<p></center></p>
<p>Korzystając z <a href="http://www.hellspy.pl/?d=7f1024">wyszukiwarki Hellspy</a> możemy za grosze ściągać z dobrą prędkością całe gigabajty plików, zaś sama obsługa strony jest wręcz banalna &#8211; wyszukiwarka, własny profil oraz guzik ściągnij. Rejestrując swoje konto na <a href="http://www.hellspy.pl/?d=7f1024">Hellspy</a> nie zostaniemy zalani żadnymi reklamami, nie musimy wypełniać żadnych ankiet, czekać, nie mamy również ograniczeń transferowych.</p>
<p>Na wielu innych portalach musimy tworzyć sobie jakiś profil, oglądać &#8220;komcie&#8221; innych osób, czy szukać za pomocą upośledzonej wyszukiwarki.</p>
<p>Sami sprawdźcie &#8211; wejdźcie na stronę główną <a href="http://www.hellspy.pl/?d=7f1024">wyszukiwarki Hellspy</a> i przekonajcie się sami &#8211; szukarka, profil i to wszystko, bez zbędnych pierdół. Nie musimy płacić kilkudziesięciu czy kilkuset złotych za konto premium na popularnych usługach typu Rapidshare, wystarczy zwykły SMS za 2 złote lub 20 złote za największy pakiet i możemy ściągać nawet kilkadziesiąt gigabajtów z bardzo przyzwoitą prędkością.</p>
<p>Korzystając z <a href="http://www.hellspy.pl/?d=7f1024">Hellspy</a> nie będziemy musieli oglądać tony reklam, prowadzić własnego profilu, czy bawić się w jakieś bzdury &#8211; wpisujemy, co chcemy ściągnąć, szukamy tego i po prostu ściągamy. Wyszukiwarka nie oferuje nic innego &#8211; co może wydawać się wadą&#8230; ale po co nam coś więcej poza wyszukiwaniem i możliwością ściągania plików?</p>
<p>Jedyną opcją poza wyszukiwaniem i ściąganiem w <a href="http://www.hellspy.pl/?d=7f1024">Hellspy</a> jest dodatkowa możliwość ocenienia pliku podczas ściągania &#8211; może nam to pomóc w doborze odpowiednich plików, czy rzeczywiście są warte ściągania i czy rzeczywiście ściągniemy, to co chcemy.</p>
<p>Cóż&#8230; nie pozostaje mi nic innego tylko zaprosić Was do korzystania z usługi <a href="http://www.hellspy.pl/?d=7f1024">Hellspy</a>, przecież nie będę siedział Wam za plecami i sprawdzał, co wy tam sobie ściągacie, prawda? ;-)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://blogmida.pl/2010/02/17/hellspy-sciagaj-pliki-dzieki-hellspy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
