Na początek kilka słów, dla osób, które już wyczuwają w samym tytule “homofobię”…
Jeżeli jesteś jednym z tych czytelników, którzy nazywanie homoseksualisty gejem, uważają już za homofobię, albo samo krzywe spojrzenie na homoseksualistę już odbierają jako oznakę homofobii – po prostu wyjdź.
Przeglądając internet, czytając najnowsze wiadomości albo odwiedzając “typowe” polskie portale – np. Wirtualną Polskę, Onet czy inne, nie odnosicie czasami wrażenia, że coraz bardziej “modne” jest bycie homoseksualistą? Co rozumiem pod pojęcie modne… Dawniej można było spotykać różnego rodzaju artykuły, na czołowych portalach, prezentujące przykładowo najlepsze samochody dla sportowców, dla matek, czy Bóg wie jeszcze dla kogo. Ostatnio przeglądając tylko stronę główną WP.pl znalazło się masę artykułów przeznaczonych dla homoseksualistów…

Coraz częstsze są takie artykuły, jak na zdjęciu powyżej – samochody najlepsze dla gejów, ubrania najlepsze dla gejów, wystrój mieszkań najlepszy dla gejów… I zaczynam odnosić wrażenie, że bycie gejem jest w modzie. Coraz częściej słychać w mediach o sławnych ludziach przyznających się do homoseksualizmu, chwilę potem aż roi się wokół niego od dziennikarzy… Czy to naprawdę takie modne i oryginalne? Ostatnio w jednym z centrum handlowych zauważyłem wręcz wystawę kolekcji ubrań, przeznaczonej wyłącznie dla gejów i lesbijek… Czy to aby na pewno nie przesada? Niektóre media i sklepy zachowują się, jakby homoseksualiści stanowili połowę, jak nie więcej społeczeństwa… a niby są mniejszością.
W telewizji na każdym kroku wywiady z homoseksualistami, relacje z ich życia codziennego – czasami aż krew zalewa, gdy ogląda się jakiś program jednego dnia, jest temat o gejach, podobnie następnego i kolejnego. Jeszcze nie jest to takie natarczywe, ale naprawdę – niekiedy na głównej stronie popularnych portali internetowych znaleźć można, co najmniej kilka informacji, w stylu “ten jest gejem, tamten nie”.
Odnoszę również wrażenie, że niekiedy to gej ma większe prawa, niż heteroseksualista. Ludzi hetero chroni normalne prawo, ale krzywo spojrzeć na geja, lub zwrócić mu uwagę, by przestał cmokać i przyglądać się innemu mężczyźnie, np. w tramwaju, to już homofobia…
W wielu miejscach codziennego życia coraz częściej pojawia się pojęcie “gay friendly”, czyli że dana rzecz jest przyjazna homoseksualistom. Problem w tym, że ta “przyjazność” zaczyna już przesiąkać niemal wszędzie – będąc w Anglii spotkałem się w restauracji, ze specjalnymi stolikami w restauracjach, specjalnie dla par homoseksualnych. Czy nie jest to przesadą? Wyczytałem również, że z tego co pisze Międzynarodowe Stowarzyszenie Turystyczne Gejów i Lesbijek, wkrótce będą przyznawane nagrody dla restauracji, klubów, kin, czy innych instytucji publicznych, za to, że są “gay friendly” – czyli przystosowane dla potrzeb gejów i lesbijek.
Nie mam nic przeciwko homoseksualistom, nie jestem homofobem, chociaż pojęcie “homofobia” uznaję za swego rodzaju… markę, wypromowaną przez środowiska homoseksualne. Nie mam nic przeciwko, póki nie paradują pod oknami, póki mnie osobiście nie zaczepiają i nie żądają dla siebie praw większych niż zwykły hetero-obywatel. Jednak uważam za ogromną przesadę, gdy media tak mocno interesują się homoseksualistami, by non stop pisać o mniejszości, na portalach, które odwiedzają w sumie wszyscy… Starczy już tego ciągłego manifestowania, dorocznych burd w sprawie ich praw… jakby tego było mało.
Niech sobie będą, niech mają portale stworzone tylko dla nich, gejowską literaturę czy swoje kanały telewizyjne… ale na przysłowiową “miłość Boską” niech nie wpływają na rzeczy publiczne. Niech sobie mają bary z napisem “dla gejów”, ale niech nie żądają jakiś specjalnych udziwnień w hotelach, barach czy restauracjach nastawionych na całe społeczeństwo.
Nie przesadzajmy z tą modą, bo niedługo się okaże, że geje będą mieli własny parlament i własne prawa człowieka… niezależne od reszty.
Amen
troche przesadziles z tym artykulem. Dziwne bo ja nie widuje codzien w telewizji gejow, a na pewno nie na ulicy, badz jak to napisales – cmokajacych w tramwajach za facetami. watpie Ze ty rowniez sie z tym spotkales i mysle ze jestes swiadomy tego ze nawet gdyby owa sytuacja miala miejsce, zwrocenie uwagi byloby jednoznaczne z ciezkim pobiciem, badz tym podobnym. Lokale gay friendly. Jak dla mnie to tylko i wylacznie marketing. osoby homoseksualne chodza do takich bo wiedza ze nie zostana tam wysmiani badz ponizeni gdy np. zlapie sie ze swoja polowka za reke, lub bedzie opowiadal o swym zyciu prawatnym drugiej osobie. Ludzie teraz tylko i wylacznie na tym okresleniu zaraiaja. a artykuly sie pojawiaja, aby wzbudzic sensacje. Niech paraduja. maja prawa. walcza aby miec prawa takie jak hetero – nie jak Ty to opisaleś, wieksze od naszych. chca lealnych zwiazkow i mozliwosci wyjscia na ulice za reke, nawet nie ze soba a ze swoim dzieckiem nie dostajac w twarz. Nie stety polska nie jest jeszcze krajem ktory jest na to przygotowany. Chodz artykul nie jest dla mnie przekonywujacy i sprzeczny z mymi ideologiami ( haha ) pozdrawiam autora i tych wszystkich za i przeciw.
Może mieszkasz w takim miejscu, gdzie jest ich niewiele. U mnie wystarczy się przejść w pogodny dzień po mieście i można spotkać ich masę.
Jeżeli nie doczytałeś – wspominałem, że geje mają czasami większe prawa niż hetero. Wystarczy krzywo spojrzeć i już jest to homofobia…
Nie mam nic przeciwko, by mieli równe prawa, by mogli spokojnie żyć jak każdy człowiek. Ale niestety, większość homoseksualistów to manifestanci. Są ludzie, którzy po prostu się brzydzą gejami i z niesmakiem muszą ich np. obsługiwać w restauracji… i to od razu się nazywa homofobią. Ludzi hetero można podzielić na trzy kategorie – obojętnych, ludzi którym nie w smak jest obsługiwanie i spotykanie się z gejami oraz skini.
Niestety homoseksualiści widzą tylko dwie kategorie – tych co mocno popierają gejów i homofobów. Nie widzą tych pomiędzy – którzy po prostu nie tolerują 9co nie znaczy, że nie akceptują) całkowicie odwrotnego stylu bycia, niż u większości ludzi.
Ja do nich nic nie mam, byle nie wpieprzali się w moje życie.
W odwecie za określanie homoseksualizmu chorobą, powstało schorzenie zwane “homofobią”. To odbijanie piłeczki przez obie strony nie ma końca; zmieniają się tylko proporcje: teraz bycie w obozie homofobicznym przestało być trendy. Społeczeństwo popiera tych biednych, napiętnowanych chłopców – to samo społeczeństwo, które do niedawna brzydziło się na myśl o dwóch całujących się mężczyznach . Najbardziej irytuje mnie jednak nie to ludzkie zakłamanie, lecz modna ostatnio riposta na stwierdzenie :”gejów trzeba leczyć”. Brzmi ona : leczmy więc i heteroseksualistów. Hmm, dla mnie jest jednak potężna róznica między NORMĄ a ODSTĘPSTWEM od tejże. Ponieważ homoseksualizm jest udziałem mniejszości trudno uznać go za orientację równorzędną. Podobnie jest w świecie zwierząt. Tu należy też zadać sobie pytanie, czy mechanizmy psychiczne kierujące gejem-człowiekiem nie są podobne do tych, które kierują gejem-zwierzęciem.
Witaj!!!
Z uwagą przeczytałem to co piszesz oraz z uawga przeczytałem komentarze do tego artykułu, tak jestem gejem BY BYLO JASNE ale postaw sie w naszej sytuacji i popatrz z naszego punktu widzenia prosty przykład idziesz ulica albo tak jak dales ty przykład cmokanie za facetami wiesz co jestesmy ludzmi takimi samymi jak hetero i chcemy te same praw pomysl jak my sie czujemy kiedy idzie zakochana w sobie para heteroseksualna trzymaja sie pod reke jawnie okazuja swoje uczucia itp jest to mile a my musimy sie z tym ukrywac bo zaraz w naszym kierunku leca obelgi zwiazek co komu przeszkadza zawarcie zwiazku homoseksualnego i miec takie same prawa (majatkowe w koncu budujemy razem)
Tak jak juz ktos napisał troszeczke przesadziłeś bo tak naprawde nie mamy zadnych praw ani leprzych przywileji bo nawet nie ma w społeczenstwie tolerancji przykład (Ja do nich nic nie mam, byle nie wpieprzali się w moje życie.) Po co tak wulgarnie, jakich nich można bylo to inaczej okreslić a powiem i nawet moge zagwarantowac iż jezeli jaki z znajomych tej osoby by sie ujawnił był by zniszczony (przykre ale prawdziwe)wiec nie mow ze przesadzamy po prostu tez chcemy wolnosci i swobody (popatrz na HOLANDIE WOLNY KRAJ) a mieszkaja tam tacy sami ludzie
Pozdrawiam
Daro, ja nie mam nic przeciwko, jeżeli siedzisz obok mnie w tramwaju, ze swoim partnerem, obejmujecie się etc :-)
W tym poście bardziej mi chodzi o typowych “krzykaczy”, czyli homoseksualistów, którzy by się pod pociąg rzucili, byle tylko dali im jakieś ogromne przywileje w stosunku do reszty społeczeństwa.
Nie ma nic złego w równych prawach, nic mi nie przeszkadzają normalni homoseksualiści. Takich ludzi się ceni, którzy dążą do swoich praw, ale nie manifestują na każdym kroku swojej odmienności.
Przykład:
Jadę tramwajem, na miejscu obok siedzi dwóch mężczyzn, są objęci, widać że są typowo razem. Jestem pewien, że żaden normalny człowiek by ich nie zaczepił.
Przykład drugi. Jadę tramwajem i widzę dwóch mężczyzn w zupełnie odmiennych od innych ubraniach, w “fanaberyjnych” makijażach i fryzurach. Którzy obscenicznie zachowują się w stosunku do innych. Takich ludzi nazwałbym bez ogródek pedałami…
Należy odróżnić homoseksualizm, jako część swojego życia intymnego od homoseksualizmu jako “marki i promocji” własnych uprzedzeń.
Witaj!!!
Tu masz rację w przykładzie drugim fakt sam tego nie toleruje bo takim zachowaniem sami sobie robimy opinie ale niestety jako jedyny nie jestem w stanie tego zmienic
Moze i jestem dziwakiem czasem szalony bo sam sie ubieram by byc zauwazonym ale jako czlowiek a nie GAY a czasem uciekam w oddal od homoseksualizmu i zastanawiam sie stojac zboku BOZE ludzie co wy wyprawiacie zobaczcie co wy reprezentujecie takim zachowaniem.
Pozdrawiam daro
Midvith, całkowicie się z Tobą zgadzam. Media poruszają temat homoseksulizmu przy każdym innym temacie, namawiając tym samym do zostnia gejem. Przyczynia się też do tego moda na “gejowskie” ubrania, teledyski etc., a rezultat jest taki, że większość moich kolegów publicznie się obściskuje i bardziej przejmuje relacjmi męsko-męskimi niż damsko- męskimi. Narazie 100procentowymi homoseksulistami nie są, ale co będzie za rok czy dwa?? Myślę, że w tym wypadku nawet tolerancja ma swoje granice!
Jak zwykle media kręcą “lody” ,temat gorący w naszym kraju więc jest o czym pisać .Jeżeli facet ma ochotę iść ulicą i obściskiwać się z drugim facetem to myślę sobie że to nie stosowne miejsce do okazywania swych uczuć ,dotyczy się to również hetero,pocałunek trzymanie się za rękę to rozumiem ale lizania się namiętnie nie toleruje,ulica to nie miejsce na sex .Wszystko ma swoje granice i jeżeli się będziemy tego trzymać to wszystko będzie OK. Im więcej ktoś krzyczy i manifestuje że dzieje mu się krzywda tym większą mam do niego niechęć .Parady proszę bardzo sam nawet popatrzę , prawo spadkowe proszę bardzo , małżeństwo ? tu mam opór tym większy im bardziej chcą dzieci.Myślę sobie że jest facet i kobieta i są po to by mieli dzieci ,facet z facetem to “tylko” sex dzieci z tego nie będzie więc ich mieć nie mogą ale razem proszę bardzo .